Gdzie jest klucz do życia bez migreny? Niewiarygodne objawy, które możesz lekceważyć

Gdzie jest klucz do życia bez migreny? Niewiarygodne objawy, które możesz lekceważyć

Mam wrażenie, że każdy zna kogoś, kto cierpi na migreny. Te pulsujące bóle głowy potrafią wyłączyć z życia na wiele dni, kradnąc energię, cierpliwość i siłę. Ale co, jeśli te przerażające objawy, które mogą pojawić się nagle, są w rzeczywistości cennym nauczycielem, uczącym nas o równowadze i uważności w życiu? Poznaj historię Indrė, która dzieli się swoimi doświadczeniami z migreną z aurą, podkreślając, jak ważne jest, by nie lekceważyć sygnałów wysyłanych przez nasze ciało.

Historia, która zaczęła się od bólu głowy

Pierwsze sygnały – niezauważone

Indrė pamięta, że problemy z dokuczliwym bólem głowy zaczęły się, gdy była w 12. klasie. Wówczas, kończąc szkołę plastyczną i marząc o studiach na Akademii Sztuk Pięknych, nie podejrzewała, że nawracające bóle, często kończące się wymiotami, doprowadzą do diagnozy migreny z aurą.

„Zawsze byłam pochłonięta sztuką, więc po ukończeniu szkoły postanowiłam studiować na Akademii Sztuk Pięknych. Aktualnie nie zajmuję się żadną sztuką, pracuję nad projektowaniem zabawek, ich konstrukcją, więc pewna praca ręczna pozwala mi nie uciekać od mojej natury (uśmiecha się).”

„Moja historia zaczęła się w dwunastej klasie, kiedy dopadały mnie takie bóle głowy, że musiałam opuszczać lekcje, leżeć nawet kilka dni. Pamiętam, że gdy byłam jeszcze młodsza, pisałam w swoim pamiętniku, że ciągle boli mnie głowa, źle się czuję.

Myślałam, że bóle głowy dopadają mnie z powodu ostatnich lat w szkole, stresu, relacji międzyludzkich, miłości, nowych kroków w życiu” – zaczyna opowiadać Indrė.

Pierwsze nieprzyjemne doświadczenia

Na pierwsze możliwe sygnały migreny, nasza rozmówczyni wówczas nie zwracała uwagi – żyła dalej, a jeśli trzeba było, odwoływała plany. Postanowiła zwrócić się o pomoc do specjalistów dopiero wtedy, gdy karetka coraz częściej zaczęła odwiedzać jej dom:

„Byłam po wymiotach, odwodniona i zastanawiałam się, co mi jest. Raz wzywali, raz, a po kilku latach sami ratownicy medyczni zaproponowali, żebym skonsultowała się z neurologiem, może coś jest nie tak. Kiedy poszłam pierwszy raz do neurolog, spotkałam się z nieprzyjemnym doświadczeniem.

Lekarka, starsza, mniej kompetentna, zadawała mi zbyt osobiste, niezwiązane pytania, w końcu przepisała mi leki przeciwbólowe, które i tak można było kupić w aptece bez recepty. Później musiałam udać się do neurologa kliniki w Kownie, który przeprowadził badania dna oka i tomografię komputerową. Po opowiedzeniu wszystkich objawów i otrzymaniu wyników badań dał mi do zrozumienia, że mam migrenę z aurą. Usłyszałam tę diagnozę w 2019 roku, mimo że wcześniej przez siedem lat uważałam, że to tylko zmęczenie, stres…”

Według Indrė, jej migrena jest dziedziczna, ponieważ bóle głowy męczą także jej babcię, ojca i siostry. Jednak nieprzyjemne ataki migreny, które kończą się nudnościami i wymiotami, wymagające leków, zdiagnozowano tylko u Indrė.

Migrena z aurą – co to oznacza?

„Mam zdiagnozowaną migrenę z aurą. Zazwyczaj jest tak, że sama zaczynam czuć z wyprzedzeniem, że zaraz stanie się coś dziwnego. Raz było tak, że stałam i nagle zaczęłam nie widzieć jednej części obrazu. Taka ślepa plamka pojawiała się może kilka razy w ciągu roku, choć wiem, że u innych bywa częściej, bardzo różnie.

Migrena z aurą czasem objawia się też tym, że idę przez centrum handlowe, układam zakupy do koszyka i nagle przestaję widzieć ceny, ani nie wiem, po co tu przyszłam. Dobrze, że chociaż wiem, jak mam wrócić do domu. Wygląda to tak, jakbym faktycznie dryfowała z aurą” – wyjaśnia kobieta.

Nieprzyjemne ataki

Indrė opowiada, że zazwyczaj nadchodzący atak migreny zdradza jej coś w rodzaju „ zamglonych” mózgów, kiedy przestajesz rozumieć, co kto mówi, co jest napisane:

„Czujesz się, jakbyś był lekko otępiały. Ale nie zawsze kończy się to migreną. Niemniej jednak, osobiście rozpoznaję nadchodzący atak i wiem, że trzeba natychmiast zażyć leki, wtedy, gdy w jednej półkuli mózgu zaczynają „gryźć” jakby gryzonie. Jako osoba związana ze sztuką, takie określenie najlepiej ilustruje całą sytuację. W takich przypadkach od razu wiem, że muszę zażyć leki, bo jeśli się opóźnię, poczekam kilka godzin – zaczną mnie mdłości i te kilka godzin będą straszne.”

Najczęściej nudności i wymioty dopadają Indrė wieczorem, w nocy i trwają do rana. Do dziś z przerażeniem w oczach Indrė Šaulianskaitė wspomina najbardziej nieprzyjemne ataki migreny, które dopadają wszędzie.

„Takie ataki zaczynały się nie tylko w domu, ale i podczas wakacji, na przykład, w środku wakacji w Egipcie dopadł mnie atak tuż przed nocą. Cała doba była zepsuta. Takie momenty wspominam z przerażeniem, traumą. Po niespokojnych atakach potrzebuję nawet kilku dni, by dojść do siebie” – wzdycha mieszkanka Radviliškis.

Jak sobie radzić z migreną?

Obecnie kobieta stara się profilaktycznie przyjmować suplementy z ekstraktem z miłorzębu, które przepisała jej jedna z neurológ, a także zażywa leki przeciwbólowe, które miesza między sobą. „W tym roku lekarka przepisała mi również leki przeciwwymiotne. Są one dla mnie złotem, bo wiem, że będę mogła zapobiec i temu problemowi” – dodaje.

Co więcej, Indrė cieszy się, że po wielu latach znów może pracować. Wcześniej trudno było znaleźć pracę, w której można by pracować od poniedziałku do piątku, w grafiku od 8 do 17. „Zazwyczaj takich pracowników nikt nie chce, ponieważ każdego ranka pracodawca może otrzymać telefon, że człowiekowi jest źle i nie przyjdzie do pracy. Wcześniej pracowałam sama nad sobą ze sztuką, więc było łatwiej, ale oczywiście trudniej finansowo.”

Zaczynając pracować w zwykłym trybie, kiedy uformowała się pewna rutyna, Indrė zauważyła, że ataki migreny również się zmniejszyły. Wcześniej musiała ich doświadczać kilka razy w miesiącu, a ostatnio zdarzają się zaledwie dwa razy: „Mam wrażenie, że przez całe życie jestem pod obserwacją, w strachu. Zawsze martwisz się, że złapie cię atak. Byłoby nawet wstyd powiedzieć, że trzeba wyjść wcześniej czy coś podobnego. Ale tutaj już zaczynają się rzeczy psychologiczne…”

Zapytana, co pomaga jej pogodzić się z chorobą, rozmówczyni zapewnia, że najbardziej pomaga wspólnotowość i świadomość, że w tej drodze nie jest sama. Niespodziewanie odkrywszy grupę na „Facebooku”, Indrė zrozumiała, jak wielu ma pokrewnych dusz.

„Razem możecie dyskutować, dzielić się, radzić, dowiedzieć się czegoś nowego. Miło jest mieć to poczucie wspólnotowości.

Ponadto słyszałam wspaniałe powiedzenie, że migrena jest życiową nauczycielką, która uczy kontrolować swoje emocje, hamować siebie, poświęcać więcej czasu na odpoczynek, sen, dystansować się, jeśli w życiu pojawia się za dużo kłótni. Pomaga nauczyć się żyć w harmonii, równowadze” – uśmiecha się Indrė.

Co mówią eksperci o migrenie?

Wcześniej o migrenie dla portalu informacyjnego tv3.lt opowiadała dr Kristina Ryliškienė, neurolog z klinik Santaros Uniwersytetu Wileńskiego. Specjalistka wskazuje, że migrena jest chorobą biologiczną, spowodowaną przede wszystkim wewnętrznymi procesami, a atak rodzi się w generatorze migreny, który znajduje się w górnej części pnia mózgu. Jednak różne czynniki wywołujące zmiany przyczyniają się do prowokowania choroby i mogą wpływać na częstotliwość ataków.

„Jednymi z najsilniejszych są wahania hormonalne podczas cyklu menstruacyjnego, różne zakłócenia codziennej rutyny – snu, odpoczynku i pracy, odżywiania. Do prowokatorów pokarmowych zalicza się alkohol, niektóre produkty spożywcze (ser), bardzo częste spożycie kofeiny. Kolejna grupa prowokatorów – zmiany meteorologiczne, intensywne zapachy, jasne światło” – wymienia dr K. Ryliškienė.

Mówi, że migrenę dość łatwo zdiagnozować, ponieważ nie wymaga ona badań instrumentalnych ani laboratoryjnych. Zazwyczaj, jeśli osoba zgłasza się z powodu silnego bólu głowy, który regularnie się powtarza, jest to prawdopodobnie migrena:

„Jest to najczęstsze schorzenie neurologiczne, które jest rejestrowane w dokumentach medycznych. Jest nawet powiedziane, że jeśli osoba przychodzi do lekarza z powodu nawracających silnych ataków bólu głowy, najpierw należy wykluczyć, że to nie jest migrena, ponieważ jest to najczęstsza przyczyna bólu.”

Jednak neurolog wskazuje, że nie wszyscy chorzy na migrenę zgłaszają się do lekarza, dlatego ogólna statystyka zachorowalności na tę chorobę nie odzwierciedla jej rzeczywistego zasięgu.

Migrena z aurą

Specjalistka mówi, że z powodu wspomnianych wcześniej wahań hormonalnych na migrenę częściej chorują kobiety niż mężczyźni:

„Zachorowalność u dzieci nie jest wysoka i do okresu dojrzewania chłopcy i dziewczynki chorują mniej więcej jednakowo, ale po rozpoczęciu dojrzewania i w okresie rozrodczym kobiety stają się około trzy razy częściej chorujące niż mężczyźni.”

Jako główne objawy tej choroby neurolog wymienia silny ból głowy, nudności i wymioty, nadwrażliwość na dźwięk i światło, ograniczoną aktywność fizyczną i umysłową.

Około 30 procent chorych doświadcza migreny z aurą, co oznacza, że przed rozpoczęciem bólu głowy zakłócone są pewne funkcje, najczęściej – wzrok, czucie i mowa.

„Większość pacjentów z aurą doświadcza tylko zaburzeń wzroku, kiedy średnio przez 20-30 minut obraz jest rozmyty, jakby widziany pod wodą, pojawiają się kolorowe lub bezbarwne migotania, błyski, falowania, kształty łamane lub bańkowe.

Jeśli po tym w ciągu godziny zaczyna się ból głowy, cały ten zespół nazywamy migreną z aurą wzrokową. Podczas zaburzeń czucia może mrowieć jedna ręka, jedna strona twarzy, język, a także może pojawić się zaburzenie mowy, kiedy człowiekowi staje się trudno formułować zdania” – podaje dr K. Ryliškienė.

Czy któraś z tych historii brzmi znajomo? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach poniżej!

Przewijanie do góry