Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co może doprowadzić do skrajnego obrzydzenia znaną osobę, która wydaje się być odporna na wszystko? W świecie celebrytów, gdzie testuje się najbardziej wyszukane smaki i doświadczenia, jeden konkretny produkt okazał się dla Rūty Ščiogolevaitei czymś absolutnie nie do zniesienia. To nie jest zwykłe narzekanie – to reakcja, która zaskoczyła nawet ją samą.
W programie „Kasdienybės čempionai” poznaliśmy cztery znane litewskie osobowości: Rūta Ščiogolevaitė, Vasha, Radži i A. Pilvelytė. Każdy z nich podzielił się swoimi najśmielszymi kulinarnymi doświadczeniami i zaskakującymi niechęciami. Jednak to jedno odkrycie dotyczące Rūty Ščiogolevaitei jest na tyle niezwykłe, że warto mu się przyjrzeć bliżej.
Nietypowe „najgorsze” doznania kulinarne
Już na samym początku programu Vasha wyznała, co było najgorszym, czego kiedykolwiek próbowała – bez wahania wskazała na… karalucha. To z pewnością brzmi ekstremalnie, prawda? Ale okazuje się, że niektórzy artyści potrzebują znacznie mniej wyrafinowanych „eksperymentów”, aby poczuć dyskomfort.
Radži zdradził, że chociaż jadł mleczną zupę, dla niego jest ona absolutnie niejadalna. Przyznał wprost: „Jakoś tak, ale dla mnie to – niejadalne”. Nawet Vasha, wspominając czasy projektu „Didysis šou burbulas”, zauważyła, że Radži jest typowym smakoszem. Jednak sam piosenkarz stanowczo temu zaprzeczył, dodając z przymrużeniem oka: „Wtedy lubiłem jeść, a teraz już nic nie jem…”
Wspólne pasje i zaskakujące niechęci
Ale co z zapachami, bez których znani ludzie nie mogliby żyć? Oto gdzie Rūta i Vasha mają coś wspólnego – obie kochają dania z ziemniaków, a konkretnie cepeliny! To pokazuje, że nawet gwiazdy mają swoje proste, narodowe przyjemności.
A. Pilvelytė z kolei ujawniła swoją największą słabość: perfumy. Nigdy nie posiada ich za wiele, a Vaida Genytė również podziela tę pasję, próbując zachwycić Rūtę ich niezwykłością.
„One obie szaleją na punkcie perfum, a ja jestem do tego kompletnie obojętna. Dla mnie to niepotrzebny przedmiot, strata pieniędzy w błoto. Jednak zaczęłam aktywnie interesować się, czym się pryskają, czym pachną, jaki to aromat… To historia warta osobnej książki, jak wypróbowałam najróżniejsze perfumy” – opowiadała Rūta.
„Nawet nie spodziewałam się, że mnie tak zirytuje” – co tak obrzydziło Rūtę?
Chociaż Rūta twierdziła, że zapachy jej nie poruszają, okazuje się, że specyficznie pachnące francuskie sery okazały się dla niej absolutnie nie do zniesienia. „Nawet nie spodziewałam się, że mnie tak zirytuje” – powiedziała o swoich doświadczeniach z próbami ich degustacji.
Jest to fascynujące, ponieważ pokazuje, że nawet dla osób publicznych, które często stykają się z niezwykłymi smakami, istnieją granice. To odkrycie sprawia, że zaczynamy się zastanawiać: co takiego było w tych serach, że wywołały tak silną reakcję?
Najlepszy zmysł Rūty – słuch
Gdy jednak zapytana o swój najlepszy zmysł, Rūta bez wahania wskazała na słuch. Prowadząca nowy program „Kasdienybės čempionai” natychmiast podkreśliła: „Moje dzieci śpią w sypialniach za dwojgiem drzwi na drugim końcu korytarza, ale w nocy jestem w stanie rozpoznać, które dziecko kaszle lub stawia kroki. A mam ich pięcioro…”
Jednak dobry słuch czasami staje się prawdziwą udręką. „Najbardziej mnie irytuje, że jestem w tym tak wrażliwa, ale przez ostatnie kilka lat nie mogę zasnąć, jeśli w domu jest choć najmniejszy dźwięk. Po prostu nie mogę. Ani telewizor, ani pralka, ani dorastający syn chodzący po domu, wracający później – jeśli cokolwiek słyszę, nie mogę spać” – wyznała.
Można by pomyśleć, że wrażliwość na dźwięki to jedynie drobna niedogodność. Ale dla Rūty jest to coś, co znacząco wpływa na jej codzienne życie i jakość snu. To przypomnienie, że nawet najsubtelniejsze cechy osobiste mogą mieć ogromny wpływ na nasze samopoczucie.
Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie życie bez możliwości zasypiania z powodu najmniejszego dźwięku? Jakie masz sposoby na radzenie sobie z nadwrażliwością sensoryczną?



