Henrikas Daktaras znów walczy o wolność: złożył apelację do Sądu Apelacyjnego

Henrikas Daktaras znów walczy o wolność: złożył apelację do Sądu Apelacyjnego

Czy przeszłość zawsze musi nas dogonić? Henrikas Daktaras, skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności, po raz kolejny próbuje wyjść na wolność. Tym razem złożył skargę do Sądu Apelacyjnego po tym, jak jego wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie został odrzucony przez Sąd Okręgowy w Kownie. To nie jest zwykła apelacja; to desperacka próba zmiany losu, która może rzucić nowe światło na system penitencjarny Litwy.

Długa droga do wolności: co krok po kroku

Henrikas Daktaras i jego obrońca, Vytautas Sirvydis, nie składają broni. Złożyli apelację do Litewskiego Sądu Apelacyjnego w Wilnie, walcząc o zmianę wyroku na karę pozbawienia wolności w wymiarze 5 lat. Obrońca podnosi zarzuty, że sąd pierwszej instancji zignorował kluczowe aspekty jego klienta, takie jak wiek, stan zdrowia, relacje z bliskimi, wsparcie duchowe czy nawet zainteresowanie Biblią.

Dlaczego zwykłe wnioski nie wystarczają?

Według adwokata Sirvydisa, litewskie sądy często ignorują zalecenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) dotyczące osób skazanych na dożywocie. Twierdzi, że sądy wydają jedynie formalne i deklaratywne decyzje, a wnioski o warunkowe zwolnienie są niemal zawsze odrzucane – w ciągu roku nie uwzględniono ani jednego. Dzieje się tak, mimo że wcześniejsze przyczyny odmowy, takie jak nieuregulowane zobowiązania cywilne, zostały już zadośćuczynione.

Często pojawia się zarzut o brak skruchy ze strony skazanego. Ale jak to wygląda w praktyce? Adwokat zwraca uwagę na ironię sytuacji: gdy skazany przyznaje się do winy, sąd twierdzi, że nie zrobił tego szczerze. Kiedy przyznania się brakuje, jest to kolejny powód do odmowy. Sirvydis podkreśla, że prawo nie powinno zmuszać do przyznania się do winy, czego również przestrzega ETPC. Co więcej, jeden z więźniów skazanych na dożywocie został zwolniony decyzją sądu pierwszej instancji, a prokuratura nie skorzystała z możliwości odwołania.

Argumenty obrony i stanowisko sądu

Adwokat Sirvydis zdecydowanie odpiera argumenty o rzekomym braku skruchy i identyfikacji Daktarasa z tzw. „subkulturą przestępczą”. Argumentuje, że jeśli osoba przez cały czas szuka pracy i pracuje, to znaczy, że nie podtrzymuje takiej identyfikacji. Dziwne, prawda? Wszak zasady życia więziennego i reguły ulicy to dwie zupełnie różne bajki.

Jednakże, kolegium trzech sędziów Sądu Okręgowego w Kownie, odrzucając wniosek naczelnika więzienia z 18 lutego, skupiło się na nadal niewłaściwym podejściu Daktarasa do popełnionych przestępstw, zaprzeczaniu winy, jego roli w popełnianiu zbrodni oraz postrzeganiu przez niego siebie jako ofiary surowszego wyroku, a także elementów myślenia charakterystycznych dla pewnych subkultur przestępczych.

Gdzie szukać nadziei?

68-letni Henrikas Daktaras obecnie odbywa karę w Drugim Więzieniu w Prawieniszkach, gdzie przebywa od 2018 roku. Zgodnie z litewskim prawem, osoby skazane na dożywocie, które spędziły za kratami co najmniej 20 lat, mają prawo ubiegać się o ustalenie terminu kary pozbawienia wolności od 5 do 10 lat. Wnioski o złagodzenie kary dla takich więźniów składane są co roku przez dyrekcje więzień. W tym przypadku, to właśnie naczelnik więzienia zwrócił się do sądu w sprawie skrócenia kary dla Daktarasa.

Henrikas Daktaras sam przyznał, że jego prośba o skrócenie kary może wywołać napięcia społeczne. Jednocześnie zaznaczył, że sąd rozpatruje nie wniosek o warunkowe zwolnienie, a jedynie ustalenie terminu kary.

Przypomnienie kontekstu sprawy

ELTA przypomina, że Sąd Okręgowy w Kłajpedzie stwierdził wyrokiem, że w latach 1993–2000 działał zorganizowany gang zbrojny pod niekwestionowanym przywództwem H. Daktarasa. Jego członkowie byli uzbrojeni i używali broni palnej, materiałów wybuchowych, które były wykorzystywane i planowane do wykorzystania w przestępstwach, w tym w zabójstwach, wymuszeniach i grabieżach.

“Z działań lidera grupy wynika, że działalność przestępcza była jego sposobem na życie. H. Daktaras jest bardzo niebezpieczny dla społeczeństwa, a jego przestępcze skłonności nie mogą zostać zmienione przez zwykłą karę kryminalną. W analizowanym okresie działalność przestępcza była również sposobem na życie tego człowieka” – ogłosił sąd.

Henrikas Daktaras z Kowna został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności 14 czerwca 2013 roku wyrokiem Sądu Okręgowego w Kłajpedzie za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się popełnianiem ciężkich i bardzo ciężkich przestępstw. Wraz z nim skazano kilkunastu innych członków gangu. Ostateczny wyrok w sprawie H. Daktarasa zapadł w kwietniu 2016 roku, gdy Sąd Najwyższy odrzucił jego kasację.

Czy tym razem prawo okaże się łaskawsza dla więźnia, czy też litewskie sądy utrzymają swoją dotychczasową linię? Czas pokaże.

A co Ty sądzisz o systemie kar dożywotniego pozbawienia wolności i możliwościach jego złagodzenia po wielu latach odsiadki?

Przewijanie do góry