Czy Twoje podróże służbowe zawsze kończą się rachunkiem na tysiące euro, do tego z dodatkiem rodziny? Kiedy głowa rządu udaje się w sprawach państwowych, oczekuje się przykładu i transparentności. Tymczasem wizyta premiera Ingri Ruginienė w Watykanie, wraz z małżonkiem i dwójką dzieci, wywołała niemałe kontrowersje. Dowiedz się, ile naprawdę kosztowała ta podróż i dlaczego budzi takie emocje.
Watykańska wyprawa: Ile państwo zapłaciło za wizytę premiera i rodziny?
Według danych Kancelarii Rządu, podróż do Watykanu, którą odbyła premier Inga Ruginienė w towarzystwie swojego męża Vismantasa Ruginisa oraz dwójki dzieci, kosztowała 8 010,60 euro. Kwota ta obejmuje koszty biletów lotniczych do Rzymu (2 657,64 euro), zakwaterowania (5 320,06 euro) oraz ubezpieczenia podróżnego (32,90 euro).
Jednak to nie koniec wydatków. Delegacja wróciła do Wilna samolotem „Spartan” Litewskich Sił Powietrznych. Jak wyjaśniono, taka możliwość pojawiła się dzięki temu, że załoga samolotu znajdowała się w tym czasie w delegacji we Włoszech. Kancelaria Rządu przyznaje, że rachunek za ten lot jeszcze nie wpłynął.
Kiedy otrzymamy pełny obraz wydatków?
Wyjaśnia to fakt, że Kancelaria Rządu faktury za usługi lotnicze Litewskich Sił Powietrznych otrzymuje z około 6-miesięcznym opóźnieniem. Dopiero wtedy naliczane są koszty pozostałych instytucji, które następnie są im zwracane.
Druga podróż w ogniu krytyki: Mediolan i otwarcie igrzysk olimpijskich
Nie jest to pierwszy raz, kiedy podróże premiera Ruginienė budzą pytania. Wcześniej kontrowersje wzbudziła jej wizyta na otwarciu Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie w 2026 roku. Premier przebywała tam przez pięć dni z delegacją, w której skład wchodził również jej mąż.
Za tę podróż Kancelaria Rządu zapłaciła ponad 10,3 tysiąca euro. Koszty lotów wyniosły blisko 3 tysiące euro, a rachunek za zakwaterowanie nadal nie został otrzymany.
Posłanka Agnė Širinskienė interweniuje: Czy doszło do konfliktu interesów?
W związku z ostatnią wizytą w Watykanie, posłanka Sejmu Agnė Širinskienė złożyła skargę do Państwowej Komisji ds. Etyki. Według niej, podpisując rozporządzenie o składzie delegacji na Watykan, do której włączyła męża i dzieci, oraz pokrywając koszty z budżetu Kancelarii Rządu, premier mogła naruszyć zasadę konfliktu interesów – mieszać interesy publiczne z prywatnymi.
Sam premier Ruginienė przed podróżą tłumaczyła, że wizyta miała charakter państwowy, a zaproszenie dla rodziny pochodziło od samego papieża. Podkreślała również, że cała rodzina będzie pełnić funkcje państwowe podczas delegacji.
Pytanie do Ciebie: Czy uważasz, że podróże z rodziną na oficjalne wizyty państwowe są uzasadnione i czy koszty powinny być pokrywane z budżetu państwa? Podziel się swoją opinią w komentarzach!



