Czy wiesz, że to, co jeszcze kilka lat temu wydawało się odległym problemem, dziś może dotyczyć Ciebie lub Twoich bliskich? W Europie obserwujemy niepokojący wzrost zachorowań na syfilis, a sytuacja w Polsce, choć nieco lepsza, wciąż wymaga uwagi. W ciągu pierwszego półrocza tego roku odnotowano w naszym kraju aż 58 nowych przypadków. To sygnał, który ignoruje wielu, a konsekwencje mogą być poważne.
Sifilis w Polsce: Spadek, ale też nowe wyzwania
Choć dane Narodowego Centrum Zdrowia Publicznego (NVSC) pokazują, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat w Polsce liczba zachorowań na syfilis spadła trzykrotnie (z 9,1 do 2,6 na 100 tys. mieszkańców), nie można popadać w samozadowolenie. W całym poprzednim roku zdiagnozowano 76 przypadków, a w 2022 roku – 86. Tegoroczne pierwsze siedem miesięcy przyniosło już 58 nowych zachorowań, co może sugerować trend wzrostowy.
Kontrast z Europą: Dlaczego u nas jest inaczej?
Sytuacja w krajach Unii Europejskiej wygląda zgoła inaczej. Tam serwacja na syfilis nieustannie rośnie. W Polsce statystyki są obiecujące, ale specyfika choroby i jej potencjalne skutki sprawiają, że musimy być czujni. Warto zauważyć, że zdecydowanie częściej chorują mężczyźni – w Polsce jest to dwa razy więcej niż kobiet, natomiast w całej UE ten wskaźnik jest drastycznie wyższy, bo aż 8,5 raza więcej zachorowań występuje u panów.
Jak dochodzi do zakażenia? Mechanizmy, o których warto wiedzieć
Syfilis to choroba weneryczna wywoływana przez bakterię Treponema pallidum. Zagrożenie pojawia się, gdy bakterie dostaną się do organizmu przez śluzówki – narządów płciowych, jamy ustnej, odbytu – lub przez drobne uszkodzenia skóry w trakcie kontaktu seksualnego (waginalnego, oralnego, analnego). Dotyczy to sytuacji, gdy osoba zakażona ma widoczne zmiany skórne.
Ale to nie koniec dróg zakażenia. Infekcja może przenieść się z chorej matki na dziecko jeszcze w łonie matki. Ryzyko istnieje również przy użyciu wspólnych igieł i strzykawek do narkotyków czy przez transfuzję zakażonej krwi. Warto pamiętać, że choroba nie wybiera i może dotknąć każdego, kto nie zachowuje odpowiednich środków ostrożności.
Niepokojący fakt: Objawy mogą… nie występować
To może być najbardziej zdradliwy aspekt syfilisa. Objawy pierwotnego stadium pojawiają się zazwyczaj po 10-90 dniach od zakażenia. W miejscu, gdzie bakterie dostały się do organizmu (najczęściej genitalia, okolice odbytu, jama ustna), pojawia się niebolesna owrzodzenie zwane szankrem. Zwykle znika samo po 3-10 tygodniach. Jeśli nie wdrożono leczenia, choroba przechodzi w stadium wtórne.
W tej fazie możemy zaobserwować łuszczące się, nie swędzące wysypki na dłoniach i stopach. Mogą pojawić się również inne objawy, takie jak gorączka, powiększenie węzłów chłonnych, wypadanie włosów, spadek masy ciała i silne zmęczenie. Niestety, nawet wtedy choroba może być nierozpoznana, a uszkodzenia narządów wewnętrznych postępują.
Syfilis w ciąży: Zagrożenie dla dwojga
Nierozpoznany lub nieleczony syfilis w ciąży stanowi poważne zagrożenie. Może prowadzić do poronienia, przedwczesnego porodu, a nawet urodzenia martwego dziecka. Wrodzony syfilis u noworodka może objawić się dopiero po pewnym czasie lub od razu powodować poważne patologie narządów wewnętrznych, oczu czy uszu.
Dlatego właśnie od 2007 roku w Polsce wszystkie ciężarne mają zapewnioną możliwość bezpłatnego badania na obecność syfilisu. Testy przeprowadza się dwukrotnie w trakcie ciąży, co znacząco zwiększa szanse na wczesne wykrycie i leczenie, chroniąc tym samym zarówno matkę, jak i dziecko.
Jak skutecznie się chronić przed syfilisem? Praktyczne rady
Podstawą profilaktyki jest odpowiedzialne zachowanie. Oto kluczowe zasady:
- Bezpieczny seks: To absolutny priorytet. Długotrwałe, monogamiczne relacje z partnerem, którego status zdrowia jest znany, to najpewniejsza droga.
- Prezerwatywy: Są niezbędną pierwszą linią obrony. Doktorzy podkreślają, że mogą chronić przed zakażeniem, utrudniając kontakt z obszarami zmian skórnych. Jednak, co ważne, nie zawsze zakryją wszystkie potencjalnie zakaźne miejsca, więc pewne ryzyko pozostaje.
- Regularne badania: Jeśli prowadzisz aktywne życie seksualne, warto rozważyć regularne badania profilaktyczne. Wczesne wykrycie to klucz do skutecznego leczenia.
Pamiętaj, że syfilis jest wyleczalny antybiotykami, o ile zostanie wykryty na wczesnym etapie. Nie bagatelizuj potencjalnych objawów i nie wstydź się kontaktu z lekarzem. Twoje zdrowie jest w Twoich rękach.
A co Ty sądzisz o rosnącej liczbie przypadków chorób wenerycznych w Europie? Czy uważasz, że świadomość na ich temat w Polsce jest wystarczająca?



