Młoda prawniczka nie wróci z wakacji. Zginęła po wypiciu koktajlu.

Młoda prawniczka nie wróci z wakacji. Zginęła po wypiciu koktajlu.

Wyobraź sobie słońce, plażę i beztroskie chwile podczas wymarzonego urlopu. Niestety, dla czternastu osób w Laosie ten sen szybko zamienił się w koszmar. Wśród nich znalazła się Simone White, młoda brytyjska prawniczka, która nigdy nie wróciła do domu. Co doprowadziło do tej tragedii? O tym musisz wiedzieć, zanim wyjedziesz na wakacje.

Niewinna zabawa, która doprowadziła do tragedii

W malowniczym Vang Vieng w Laosie, popularnym wśród turystów mieście, doszło do serii tragicznych zdarzeń. Kilkanaście osób trafiło do szpitala z podejrzeniem zatrucia metanolem. Niestety, dla kilku z nich, w tym Simone White, pomoc przyszła za późno.

Uwolnione ludzkie „tygrysy”

Jak donoszą lokalne media, Simone, wraz z dwoma duńskimi turystami, amerykańskim nastolatkiem i Australijczykiem, miała otrzymać w jednym z barów darmowe kieliszki lokalnej wódki zwanej „Laotian Tiger”. Niedługo potem zaczęły pojawiać się objawy śmiertelnego zatrucia. Wiadomość o śmierci 28-letniej Simone White wstrząsnęła wszystkimi.

W napojach znaleziono metanol, niebezpieczną substancję, która czasami jest używana do „rozcieńczania” alkoholu. Nawet niewielka ilość może mieć katastrofalne skutki dla zdrowia. Narodowa Służba Zdrowia (NHS) ostrzega, że zaledwie 4 ml mogą wywołać halucynacje, a nawet ślepotę.

Świadek dramatu ostrzega podróżujących

Bethany Clarke, towarzyszka Simone, próbowała ostrzec innych turystów w regionie przed śmiertelnym zagrożeniem, apelując o unikanie wszelkich lokalnych alkoholi. „Nasza grupa zatrzymała się w Vang Vieng i częstowaliśmy się darmowymi drinkami, które oferował jeden z barów – powiedziała. – Unikajcie tego, bo to niebezpieczne. Sześciu z nas, którzy pili w tym samym miejscu, obecnie przebywa w szpitalu z zatruciem metanolem.”

Okazuje się, że darmowe napoje mogły trafić do ponad stu turystów. Mimo oskarżeń o fałszowanie alkoholu, właściciel baru, Duong Duc Toan, zaprzeczył wszelkim pogłoskom.

Apel policji i ostrzeżenia MSZ

W reakcji na tragedię, policja w Vang Vieng nakazała wszystkim hostelom, hotelom i barom zaprzestanie sprzedaży alkoholu. Doszło do przeszukania sklepów, w których kupowano wódkę i whisky. Policja zapewniała, że prowadzą śledztwo w tej sprawie i badają pochodzenie podejrzanych trunków.

Australijski premier Anthony Albanese poinformował parlament o śmierci 19-letniej Bianci Jones, która została ewakuowana z Vang Vieng do szpitala w Tajlandii. Departament Stanu USA potwierdził śmierć obywatela amerykańskiego, a Duńskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgłosiło śmierć dwóch swoich obywateli w wyniku tego incydentu.

Ministerstwa spraw zagranicznych wielu krajów ostrzegają swoich obywateli przed spożywaniem żywności i napojów wątpliwego pochodzenia podczas podróży.

  • Nigdy nie przyjmuj napojów od nieznajomych w barach, klubach ani na imprezach.
  • Czytaj opinie o lokalnych miejscach i unikaj miejsc z wątpliwą reputacją.
  • Jeśli poczujesz się źle po spożyciu alkoholu, natychmiast zgłoś się do lekarza.

Nasze kondolencje dla rodzin ofiar. To tragiczne przypomnienie, że nawet podczas wymarzonych wakacji, czujność jest kluczowa.

A Ty? Czy miałeś kiedyś podobne nieprzyjemne doświadczenia podczas podróży?

Przewijanie do góry