Skandal Gedvilo: Czy dziesięcioletnie powiązania wyszły na jaw?

Skandal Gedvilo: Czy dziesięcioletnie powiązania wyszły na jaw?

Politik A. Gedvilas, rzadko pojawiający się w mediach, nagle stał się bohaterem gorącej dyskusji. Centrum Badań Dziennikarskich „Siena” ujawniło informacje, które rzucają nowe światło na jego działalność. Czy wieloletnie związki z siecią stacji paliw „Jozita” wpłynęły na jego decyzje w parlamencie? Oto szczegóły, które musisz znać.

Gedvilas na celowniku: Zarzuty o faworyzowanie „Jozity”

A. Gedvilas, zapytany o uwagę mediów, zareagował z zaskoczeniem, mówiąc: „Ach, jak miło. Przede wszystkim dziękuję za tę uwagę.” Jednak powodem jego obecności w mediach były informacje o jego rzekomym faworyzowaniu sieci stacji paliw „Jozita”, z którą Gedvilas miał powiązania finansowe w przeszłości.

Ustawodawstwo pod lupą

Dochodzenie „Sieny” wskazuje, że w 2024 roku Gedvilas sprzeciwiał się propozycjom zmian w ustawie, które miały na celu znaczące zwiększenie obowiązkowej ilości biodali sprzedawanych na Litwie. Zmiany te byłyby niezwykle niekorzystne dla „Jozity”, która w tym czasie toczyła spór prawny dotyczący nieprzestrzegania wymogów w zakresie ilości biodali.

Członkowie parlamentu, tacy jak Laurynas Kasčiūnas, sugerują, że Gedvilas mógł działać w interesie konkretnej grupy biznesowej. „Związek kształtuje się z góry i reprezentujesz interesy jednej lub drugiej grupy w Sejmie, i wygląda na to, że są oznaki, że tak właśnie się stało,” stwierdził Kasčiūnas.

Orinta Leiputė dodała: „Trudno mi mówić o biznesie, ale na przykład nauczyciel prawdopodobnie może wypowiadać się w kwestiach edukacji, aby usprawnić proces uczenia się. Pytanie tylko – jakie to są rozwiązania i jaki jest ich wpływ.”

Jak zadbać o przejrzystość?

Laurynas Kasčiūnas podkreśla, jak sytuację można było rozwiązać w bardziej przejrzysty sposób. „Przynajmniej należało zadeklarować, opublikować, że miał transakcję i teraz składa poprawki, które mogą być korzystne dla określonej grupy biznesowej. To jest minimum, co należało zrobić,” powiedział.

Powiązania Gedvilo z „Jozitą” sięgają około 10 lat wstecz, kiedy to sprzedał swoje stacje paliw „Aidma” sieci „Jozita”.

Zarzuty o unikanie opodatkowania

Dodatkowo, uwagę zwrócił duży zasób gotówki posiadany przez A. Gedvilo – 175 tysiące euro. Polityk określa te środki jako swoją „poduszkę finansową”, którą trzyma poza bankami, aby nie przyczyniać się do ich zysków. „Życie, jak widać, takie jest i to nie jest żadne wykroczenie ani przestępstwo,” powiedział Gedvilas.

Jednakże, około 20 lat temu, gdy Gedvilas zarządzał stacjami paliw w Szawlach, zbudował duży dom w Wilnie na firmę. Część budynku miała służyć jako przyszłe biuro jego stacji paliw „Aidma”. Po zakończeniu budowy, budynek stał się własnością Gedvilo. Inspekcja podatkowa twierdzi, że takie operacje mogą być traktowane jako unikanie opodatkowania.

Co kryje przeszłość?

Remigijus Žemaitaitis, lider „Nemuno aušros”, skomentował: „Kogoś zainteresowała 10-15 letnia historia. Gdybym musiał grzebać w badaniach archeologicznych, to dokopałbym się do przedszkola, do żłobka, czym zajmowali się posłowie.” Kasčiūnas jednak zaznacza, że „przedawnienie w Sejmie nigdy nie działa. W rzeczywistości było wiele różnych badań parlamentarnych, które wyjaśniały wiele starych historii.”

Opozycja zwróciła się do STT i VMI z prośbą o zbadanie, czy A. Gedvilas nie unikał opodatkowania i nie faworyzował „Jozity”.

Czy przeszłe zobowiązania prywatnego biznesu powinny wpływać na decyzje polityczne? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

Przewijanie do góry