Szok w polskim supermarkecie: Wielkanocne jajo Kinder Surprise kosztuje 21 euro – czy to nowy standard?

Szok w polskim supermarkecie: Wielkanocne jajo Kinder Surprise kosztuje 21 euro – czy to nowy standard?

Zbliżają się Święta Wielkanocne, a Polacy jak co roku ruszają do sklepów, by skompletować wielkanocne przysmaki. Jednak tym razem jedna pozycja z półki z pewnością wywołała szeroko otwarte oczy: czekoladowe jajo Kinder Surprise Maxi, którego cena w niektórych miejscach sięgnęła nawet 21 euro. W porównaniu do ceny w Niemczech, która wynosi około 11 euro, wydaje się to sporą różnicą. Czy to kolejny dowód na specyficzną polską „cenolgię”?

Co kryje się za taką ceną? Polskie realia kontra reszta Europy

Tegoroczne przygotowania do Wielkanocy nabrały nieoczekiwanej dramaturgii, gdy w sieciach społecznościowych i na portalach porównujących ceny zaroiło się od zdjęć gigantycznego jaja Kinder Surprise. Podczas gdy w Niemczech za ten sam produkt w Kauflandzie zapłacimy około 11 euro, polskie sklepy oferowały je w cenach sięgających 19 euro, a niektóre obniżyły je do 16 euro. Wyjaśnienie tej rozbieżności przychodzi od ekspertów.

„To jest polska polityka cenowa”

Według Arūnasa Vizickasa, szefa portalu Pricer.lt, opisana sytuacja to klasyczny przykład „polskiej kainodary”. „Od tej ceny 21 euro ogłosimy ogromną zniżkę, ale nawet z nią cena będzie wyższa niż w Niemczech, gdzie w Kauflandzie jest cena regularna” – mówi Vizickas, zwracając uwagę na mechanizm pozornych obniżek. Podkreśla, że ceny powyżej 11 euro, nawet z dużym rabatem, to próba „oszukania klienta” czy „fake pricing”.

Ta interpretacja zbiega się z odczuciami samych konsumentów:

  • „Nie kupiłbym. Jaki budżet może mieć emeryt?”
  • „Za drogo.”
  • „Jest mi po prostu drogo, a mam dwie wnuczki i trzeba jeszcze przygotować stół.”
  • „Po prostu łapią na emocje, że święta, wszyscy chcą tych smakołyków.”

Dlaczego ceny różnią się w zależności od kraju?

Przedstawicielka sieci Rimi, która obniżyła cenę jaja Kinder do 16 euro, tłumaczy, że różnice wynikają ze specyfiki poszczególnych rynków i negocjacji z dostawcami. „Każdy rynek ma inne cechy, które wpływają na cenę” – mówi Eglė Krasauskienė z Rimi Lietuva. Te same czynniki mogą wpływać na ceny tradycyjnych polskich słodyczy, takich jak żelki z króliczkami, gdzie wahania cen kilograma w ramach tej samej sieci potrafią być znaczące.

Ekonomista: Brak sztucznego zawyżania cen

Jednak ekonomista Aleksandras Izgorodinas nie widzi tu celowego oszustwa ze strony sprzedawców. Jego zdaniem, sztuczne podnoszenie cen nie byłoby opłacalne, zwłaszcza że sprzedaż detaliczna produktów spożywczych na początku roku znacząco spadła i dopiero teraz zaczyna się stabilizować. „Bardzo bym się zdziwił, gdyby przy tak słabej sprzedaży produktów spożywczych handlowcy natychmiast zaczęli podnosić ceny, tylko dlatego, że chcą zarobić na Wielkanocy” – komentuje Izgorodinas.

Dodaje, że porównywanie cen produktów w różnych krajach nie zawsze jest miarodajne. Dostawcy ustalają ceny w zależności od wielkości rynku: większa konkurencja oznacza niższe ceny. Mniejszy rynek może z kolei oznaczać mniejsze zainteresowanie dostawców, co prowadzi do wyższych cen.

Ogólny wzrost cen: Czy Wielkanoc to szansa na promocje?

Choć lutowa inflacja roczna wynosiła zaledwie 0,7%, konsumenci w sklepach nie zauważają spadku cen. Wielu szykuje się na Wielkanoc, oszczędzając i szukając przecenionych towarów lub po prostu kupując mniej. Polacy narzekają na rosnące ceny ryb, mleka, a nawet wołowiny.

Izgorodinas sugeruje, że dodatkowym czynnikiem mogą być globalne wydarzenia, takie jak konflikt w Izraelu, który wpływa na koszty transportu importowanych produktów. „Cena produktów importowanych mocno zależy od logistyki” – podkreśla.

Cenowy wyścig przez święta

Wobec tych wyzwań, handlowcy zapowiadają „wojnę cenową” przed Wielkanocą. Sieć MAXIMA, reprezentowana przez Ramintę Gecevičienė, deklaruje codzienne monitorowanie cen konkurencji i dostosowywanie własnych ofert. W centrum ich uwagi znajdują się produkty kluczowe dla Wielkanocy: jajka, majonez, ziemniaki, wieprzowina, cukier i kawa.

Tymczasem klienci już zaczęli wielkanocne zakupy, nabywając dekoracje stołu – serwetki, obrusy, świece – a także trwałe produkty spożywcze i słodycze.

Więcej szczegółów na temat sytuacji cenowej oraz analizy ekonomiczne znajdziesz w materiale wideo dostępnym na początku artykułu.

Jestem Tomas L., autor tekstów i artykułów, czerpiący inspirację z codziennego życia i różnorodnych tematów. Mój styl pisania jest ciepły, szczery i stale zachęca do myślenia oraz uczenia się. Mam nadzieję, że publikowane przeze mnie artykuły przypadną Wam do gustu i będziemy mogli zaoferować Wam ich jeszcze więcej. Svarbuzinoti.lt – Redaktor Naczelny Tomas.

Przewijanie do góry