Smutny obraz zaufania: w którym litewskim institution Polacy już nie wierzą?

Smutny obraz zaufania: w którym litewskim institution Polacy już nie wierzą?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, komu tak naprawdę ufa litewski obywatel? Wyniki najnowszego badania Demokratijos tvarumo barometras są… cóż, mało optymistyczne. Okazuje się, że stabilność polityczna Litwy stoi pod znakiem zapytania, a zaufanie do kluczowych instytucji spada w zastraszającym tempie. Jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego i co to oznacza dla przyszłości kraju, zostań z nami.

Utracone zaufanie: czas na szczere wnioski

Badanie, przeprowadzone przez Centrum Studiów nad Geopolityką i Bezpieczeństwem, rzuca nowe światło na to, jak Litwini postrzegają swoje instytucje. Oto gorzka prawda: nie pozostała ani jedna instytucja polityczna, której Litwini ufają bardziej niż nie ufają. Brzmi to jak początek kryzysu, a nie prognoza na przyszłość.

Koniec pewnej ery: nawet prezydent nie jest już niekwestionowanym liderem

Przez lata instytucja prezydenta była ostoją zaufania. Niestety, te dane się zmieniły. W tym roku zaufanie do prezydenta drastycznie spadło – aż o 15,5% w porównaniu z rokiem poprzednim. Obecnie osoby ufające prezydentowi (32,1%) stanowią niewiele więcej niż tych, którzy mu nie ufają (36,4%), biorąc pod uwagę margines błędu statystycznego. To mocny sygnał, że potrzebne są pilne działania naprawcze.

Rząd i parlament: w potrzasku

Parlament (Seimas) i partie polityczne od dawna cieszą się niskim zaufaniem. Seimasowi ufa zaledwie 24% respondentów, a partiom politycznym – 19,6%. Jednak w ostatnich latach zaobserwowano również znaczący spadek zaufania do gabinetu ministrów, czyli rządu. Obecnie tylko 22,3% respondentów deklaruje zaufanie do rządu, co zrównało się z Seimasem. To pokazuje skalę problemu – obywatelom brakuje wiary w skuteczność i uczciwość władzy wykonawczej i ustawodawczej.

Co Litwini naprawdę cenią w demokracji?

Mimo ogólnego spadku zaufania, badanie wskazuje na pewne stałe wartości, które Litwini uznają za filary demokracji. Są to:

  • Możliwość wybierania swoich przedstawicieli w wolnych wyborach (54,6%).
  • Prawo do swobodnego i otwartego wyrażania swoich przekonań, myśli, w tym krytyki wobec władzy (54,5%).
  • Równość płci (51,1%).

Te wartości są silnie zakorzenione w świadomości społecznej, co pokazuje, że Litwini wciąż wierzą w podstawowe założenia demokratyczne. Problem leży raczej w tym, jak te założenia są realizowane w praktyce przez instytucje państwowe.

Gotowość do obrony demokracji

Co ciekawe, gdyby władze próbowały ograniczyć demokrację, 3 na 10 respondentów (29%) wyszłoby na ulice, by protestować. Co więcej, gdyby chodziło o ograniczenie wolności mediów i słowa, wsparcie dla aktywnej obrony demokracji znacząco by wzrosło, osiągając łącznie 64,2%. Pokazuje to, że w obliczu realnego zagrożenia podstawowych praw, Litwini są gotowi do działania.

Różnice w odczuwaniu demokracji

Warto zauważyć, że zadowolenie z funkcjonowania demokracji rośnie wśród młodszych respondentów (18-25 lat) oraz osób z wykształceniem zawodowym i średnim. Również mieszkańcy wsi odnotowują znaczący wzrost satysfakcji. Naukowcy podkreślają, że ten pozytywny trend w pewnych grupach społecznych jest ważny, ponieważ zmniejsza dystans między nimi a grupami, które tradycyjnie miały niższe wskaźniki zadowolenia.

Co dalej? Czas na zmiany

Ogólny indeks zaufania do instytucji państwowych, obejmujący instytucje polityczne, organy ścigania i media, powrócił do poziomu z 2022 roku (42,6). Jest to alarmujący sygnał, że lata starań o odbudowę zaufania przyniosły znikome efekty. Jak Litwa ma iść do przodu, jeśli jej obywatele nie wierzą we własne instytucje? Czy czeka nas dalszy spadek zaufania, czy jednak jest jeszcze szansa na prawdziwą transformację?

Przewijanie do góry