Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak łatwo można stracić przywileje, których posiadanie wydaje się oczywiste? Właśnie taka sytuacja dotyczy Aivara Miltenisa, skazanego za zgwałcenie manekenki Dovilės Didžiūnaitytės. Jego nadzieja na wyjście na wolność została po raz kolejny rozwiana przez sąd, który trzeci raz z rzędu odmówił uwzględnienia jego skargi. To historia, która pokazuje, jak system prawny potrafi być nieprzekupny, nawet gdy w grę wchodzą skomplikowane okoliczności i emocje.
Kolejna porażka w walce o wolność
Kauno apygardos teismasdał ostateczną decyzję – skarga Aivara Miltenisa, mająca na celu uchylenie decyzji niższej instancji o odmowie przedterminowego zwolnienia, została odrzucona. Ta decyzja jest ostateczna i nie podlega dalszemu apelacji, co oznacza, że Miltenis pozostanie za kratkami.
Droga do wolności zablokowana
Wszystko zaczęło się od pozytywnej decyzji Komisji ds. Zwolnień Warunkowych z 10 grudnia 2025 roku. Komisja ta, oceniając Miltenisa jako skazanego bez przewinień, aktywnie uczestniczącego w procesie resocjalizacji, pracującego i zharmonizowanego z otoczeniem, uznała ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa za niskie. Biorąc pod uwagę te czynniki, przychylono się do jego prośby o zwolnienie warunkowe.
Prokuratura postawiła veto
Jednakże, prokuratura, nie zgadzając się z decyzją komisji, złożyła skargę. Sąd Rejonowy w Kownie przychylił się do prokuratury, zmieniając decyzję komisji i odmawiając Miltenisowi zwolnienia warunkowego. To właśnie ten krok prawny Miltenis postanowił zaskarżyć do Sądu Okręgowego w Kownie.
Argumenty Miltenisa i odpowiedź sądu
W swojej skardze Miltenis argumentował, że doszło do naruszenia terminów procesowych, niewystarczającej oceny czynników kryminogennych i nadmiernego uwzględnienia okoliczności popełnionego przestępstwa. Twierdził również, że jego postęp został zignorowany.
Sąd widzi potrzebę dalszej pracy
Sąd Okręgowy w Kownie te argumenty odrzucił. W uzasadnieniu podkreślono, że podczas oceny wniosku o zwolnienie warunkowe bierze się pod uwagę nie tylko pozytywne zachowanie skazanego w zakładzie karnym, ale całościowy obraz, w tym czynniki kryminogenne, skuteczność ich korekty i postawę wobec popełnionego przestępstwa. Mimo pozytywnych cech Miltenisa – praca, udział w programach, brak kar – sąd stwierdził, że występujące czynniki kryminogenne, problemy z przyjęciem odpowiedzialności i brakiem samokrytyki, podważają gotowość do zwolnienia warunkowego. Proces jego „naprawy” musi być kontynuowany w zakładzie karnym.
Historia, która wstrząsnęła Polską
Aivaras Miltenis odbywa karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zakładzie karnym w Pravieniškiach. Jego wyrok kończy się 15 sierpnia tego roku, a od 2024 roku przebywa w więzieniu. Przypomnijmy, że Miltenis został skazany za zgwałcenie 22-letniej modelki Dovilės Didžiūnaitytės, która tragicznie zmarła w 2017 roku, wypadając z balkonu hotelowego. W jej organizmie po śmierci znaleziono substancje narkotyczne, w tym „oksyk” – datę śmierci, w której badano okoliczności samobójstwa, śledztwo zostało przerwane. Z czasem zarzuty postawiono osobie, która spędziła z nią ostatnie chwile życia, R. Pinikas i A. Miltenis. W październiku 2022 roku Sąd Rejonowy w Kownie uznał A. Miltenisa winnym zgwałcenia dziewczyny, a R. Pinikasa winnym posiadania narkotyków i substancji psychotropowych. Obaj mężczyźni otrzymali kary pozbawienia wolności po dwa i pół roku. Rodzina D. Didžiūnaitės otrzymała od obu skazanych po 3 tysiące euro odszkodowania. Sąd nie rozpatrzył roszczenia o 200 tysięcy euro za krzywdę niematerialną.
Ostateczne prawomocne wyroki
W grudniu 2024 roku Sąd Najwyższy Litwy odrzucił kasacje złożone przez obrońców A. Miltenisa i R. Pinikasa w sprawie śmierci modelu D. Dižiūnaitytė, co oznaczało, że obaj mężczyźni pozostali w więzieniu w Pravieniškiach. Ponadto, zgodnie z decyzją sądu, musieli oni zapłacić więcej matce zmarłej, która wynajęła prawnika, szukając sposobu na ukaranie sprawców śmierci córki. Kolegium trzech sędziów postanowiło, że matka zmarłej dziewczyny otrzyma zwrot kosztów za reprezentację jej w sądzie pierwszej instancji, który ma zostać zwiększony do 15 tysięcy euro. Suma ta ma być podzielona po równo między obu skazanych. Będą oni również musieli pokryć 1,8 tys. euro kosztów adwokata dla poszkodowanej w Sądzie Najwyższym. Orzeczenie Sądu Najwyższego jest ostateczne i nie podlega dalszemu apelacji. Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło 7 lat po śmierci dziewczyny, ile czasu zajęło śledztwo w ustaleniu okoliczności śmierci i ewentualnych winnych sprawców.
A co Wy sądzicie o tej sprawie? Czy przedterminowe zwolnienia warunkowe powinny być łatwiejsze do uzyskania dla osób skazanych za tak poważne przestępstwa?



